Czy pamiętasz momenty, kiedy czułaś się pełna i niczego Ci nie brakowało?
W swojej książce „Elements of the Real in Man”, A.H.Almaas przedstawia teorię dziur (the Theory of Holes). Każdy człowiek przychodzi na świat jako integralna, autentyczna i pełna istota. Nowonarodzone dziecko nie zna poczucia wstydu. Jest kim jest i nie próbuje udawać kogoś kim nie jest. Nie próbuje nikomu imponować, przed nikim się chować, nie tworzy czarnych scenariuszy na wyrost. Jest tu i teraz, autentyczne w swojej istocie.
Jeśli to dziecko ma opiekunów, którzy rozumieją jego potrzeby i potrafią stworzyć z dzieckiem więź, w której jest przestrzeń umożliwiająca temu dziecku autentyczne wyrażanie siebie oraz zapewniająca poczucie bezpieczeństwa i akceptacji – takie dziecko wyrasta na dorosłego człowieka, który czuje swoją wartość, więc łatwo wchodzi w relacje z innymi oraz ze światem.
Jeśli dziecko nie doświadczy tego typu opieki wyrasta na dorosłego, który jest pełen „dziur”. Doświadcza dziury w miejscu, gdzie było poczucie własnej wartości. Dziury w miejscu poczucia mocy. Dziury w miejscu poczucia bycia kochaną. Dziury w miejscu zdolności do nawiązywania kontaktu… Tu nie ma winnych, ponieważ niekompetentni opiekunowie sami są „dziećmi z dziurami w duszy” – w wyniku traumy, której doświadczyli od poprzednich pokoleń. Ale dziury, chociaż niewidoczne na poziomie fizycznym, są faktem na poziomie emocjonalno-duchowym i przynoszą mnóstwo bólu.
Dlatego, żeby uniknąć bólu, staramy się zasłaniać nasze dziury. Kultura, w której żyjemy, jest zorganizowana wokół zaklejania dziur w duszy zewnętrznymi metodami. Do zapewnienia sobie lepszego samopoczucia służą nam modne przedmioty, prestiżowe znajomości, przebywanie w drogich, egzotycznych miejscach, tytuły naukowe, uzależnienia, seks, przemoc, władza… Wszystko to, chociaż ze swojej natury jest neutralne, może stać się uzależnieniem, jeśli służy unikaniu spotkania z własnym bólem, z raniącymi nas fałszywymi przekonaniami na własny temat. Przekonaniami, że w głębi jesteśmy nie do pokochania, nieważne, nic nie warte…
Tymczasem, droga do poczucia własnej wartości, bycia kochaną, chcianą, oczekiwaną, wartościową, pełną… wiedzie właśnie przez wyjście naprzeciw, spotkanie się i przytulenie naszego bólu. Ponieważ pod bólem i raniącymi przekonaniami jest prawda o tym kim naprawdę jesteśmy. Ta prawda niesie ze sobą spokój i poczucie pełni.


Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu i zastanawiasz się „Co dalej?”, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „Odważ się na Siebie”, który znajdziesz na mojej stronie: https://magdamoskal.com
Dbaj o Siebie, bo jesteś Darem,
Magda

