Sygnały wypalenia są, zwłaszcza na początku, dość subtelne.
Brak entuzjazmu, ograniczona kreatywność, uczucie przygnębienia… mogą wskazywać na to, że żyjemy w trybie domyślnym, realizując pomysł na życie, którego dawno nie uaktualniłyśmy.
Kiedy tkwimy w starej pracy, związku, który się wypalił…, to co kiedyś sprawiało nam radość, przynosi poczucie pustki. A my zaczynamy odczuwać tęsknotę za “dawną sobą”, pełną energii, zapału i odwagi do życia.
Jeżeli pozwolimy tej sytuacji trwać zbyt długo, przejściowe stany nudy, smutku, zmęczenia… zaczynają nam towarzyszyć na stałe. I utrwalają się w naszej psychice oraz ciele, kształtując naszą osobowość. Osobowość, z biegiem czasu potencjalnie, coraz bardziej wycofaną, apatyczną, obojętną wobec nowych doświadczeń, pozbawioną radości życia, ze skłonnością do izolacji.
Etap wypalenia, niezależnie jakiej sfery naszego życia dotyczy, jest końcem etapu, w którym działała jakaś kombinacja różnych czynników. To absolutnie nie musi oznaczać końca związku, dotychczasowej pracy, czy jakiegokolwiek innego aspektu życia, którego dotyczy wypalenie. Natomiast, jest to zdecydowanie moment, który prosi o zatrzymanie się, przebudzenie i rozeznanie:
- Czy pociąga mnie życie, które prowadzę?
- Czy lubię siebie w tej wersji życia?
- Co sprawia, że czuję się żywa?
- Jak mogę sprawić, żeby to co mnie ożywia, było obecne w moim życiu?
Nie pytaj siebie czego potrzeba światu. Zapytaj co ożywia ciebie, i idź, zrób to, ponieważ światu potrzeba ludzi żywych. John Eldredge, Dzikie serce
Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu i zastanawiasz się „Co dalej?”, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „Odważ się na Siebie”, który znajdziesz na mojej stronie: https://magdamoskal.com
Dbaj o Siebie, bo jesteś Darem,
Magda

