194. „Zbyt.” O pomysłach, które nas przerażają, a mogą być powrotem do siebie.

Czy obawiasz się czasem swoich pomysłów?

Nie dlatego, że są nierealne.

Ale dlatego, że wydają się być “zbyt”.

Zbyt śmiałe.

Zbyt ryzykowne.

Zbyt inne niż do tej pory żyłaś/eś.


Jeden z moich klientów miał opisać swoją wstępną wizję przyszłości. Zarys — kilka zdań, kilka pragnień. W pierwszym momencie twarz mu się rozjaśniła, ale zaraz potem zamarł.

„Właściwie nie wiem, czy to, czego chcę, ma sens. Moje pomysły często były gaszone, zanim zdążyłem je w ogóle wypowiedzieć do końca. Tata często mówił: 'Nie przesadzaj. Wymyślasz.'”

To był głos “dziecka cienia”. Tego, które nauczyło się nie ufać sobie. Tego, które za wszelką cenę chciało być grzeczne, niezawodne, lubiane. Które niesie w sobie ciężar bycia niedostatecznym.

W książce „Odkryj swoje wewnętrzne dziecko” Stefanie Stahl pisze o naszym wewnętrznym rozdarciu. O tym, że nasza psychika zawiera elementy zarówno wymagające uleczenia jak i zdrowe. Te, które są zapisem trudnych dla nas wydarzeń z przeszłości, ale również pięknych chwil.

Nazywa je umownie “dzieckiem cienia” i “dzieckiem słońca”. Chociaż tak naprawdę wewnętrzne dziecko nie jest młodszą wersją nas, ale procesem psychicznym, w którym nasze wspomnienia, emocje i przekonania z dzieciństwa, w sposób nieuświadomiony, wpływają na nasze obecne życie.

I tak “dziecko słońca” jest zdrową, spontaniczną częścią naszej psychiki. Jest tendencją w nas do życia z odwagą i błyskiem w oku. Potrafi wyobrazić sobie życie, które dla nas może być jeszcze niewyobrażalne.

Dziecko słońca i dziecko cienia istnieją równolegle. Jedno tęskni za wolnością. Drugie przypomina o ryzyku. Uzdrowienie nie polega na wybraniu jednego z nich. Ale na tym, by dać obu głos. I rozpoznać w sobie dorosłego, który potrafi je prowadzić.

Ta dorosła część nas jest centralnym, zdrowym elementem psychiki, który pozwala nam być obecnymi oraz odważnymi w tym co jest. W naszej obecnej rzeczywistości. Jest częścią, która nigdy nie została dotknięta traumą, więc stanowi rdzeń naszej zdrowej tożsamości i siły życiowej.

Kiedy nasz wewnętrzny dorosły, nasze “Ja”, staje się elementem zarządzającym i organizującym nasze życie wewnętrzne, wszystkie pozostałe elementy psychiki układają się w porządku, który pozwala nam funkcjonować z coraz większą otwartością, zaufaniem i mocą. Jest w tej wewnętrznej przestrzeni miejsce na wolność i rozpoznanie ryzyka w zdrowy sposób. Bez lęku. To tu zaczyna się Życie.

Pytania od serca:

  • Jak dzisiaj, w Dniu Dziecka, możesz dać się wyrazić swojemu wewnętrznemu dziecku?
  • Jakie pomysły w sobie chowasz, bo wydają się “zbyt…”?
  • Po czym poznajesz czy twój pomysł jest ucieczką od rzeczywistości, czy potencjalnym powrotem do siebie?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie oparte na swoim Darze, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.

Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.

Magda

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *