„To nie powinno się wydarzyć.”
„Dlaczego to spotyka właśnie mnie?”
„Dlaczego znowu nie potrafię tego porządnie zrobić?”
„Toooo byyyył błąd…”
Czy te myśli brzmią znajomo?
W tej, czy innej formie każdej z nas zapewne taka myśl kiedyś przeszła przez głowę.
Myśli – osądy. Wobec siebie, innych, życia.
Ich wspólnym mianownikiem jest przekonanie, że rzeczywistość nie powinna być taka, jaka jest.
Że coś poszło nie tak. Że powinniśmy to „naprawić”.
A może nic nie wymaga naprawy i przywrócenia starego stanu rzeczy za wszelką cenę?
Może to, co się wydarza – nawet jeśli boli, rozczarowuje, burzy nasz porządek — nie jest błędem, tylko zaproszeniem?
Zaproszeniem do zobaczenia nowego sposobu reagowania.
Do zwolnienia.
Do zauważenia tego, czego dotąd nie chciałyśmy czuć.
Do odkrycia, że życie przynosi nam dokładnie to, co jest potrzebne, żebyśmy się obudziły, wzrosły, zobaczyły więcej. Bez nieczułej oceny. Z empatią.
Ponieważ automatyczna ocena, bez momentu zatrzymania oraz działanie w trybie autopilota zazwyczaj sprowadzają nas do utartych schematów działania, w które się wpy-cha-my, bo nie wiemy jeszcze jak możemy inaczej zrobić to, co się “popsuło”.
Więc wypalamy się w pracy, w relacjach… bo boimy się, że skoro stare nie działa, to następny będzie “koniec świata”. Bo nie wiemy jak inaczej, niż po staremu.
Więc jeśli złapiesz się w momencie, kiedy:
- Twoje ciało jest napięte,
- oddech płytki,
- pojawia się pośpiech, sztywność, kontrola,
- umysł szuka winnych albo jedynego „dobrego” rozwiązania, jakie znał do tej pory…
…to znak, że ego wzięło ster.
I prawdopobobnie, próbujesz ochronić siebie przed niepewnością, zamiast zaufać temu, co jest.
A chcesz spróbować inaczej?
Zatrzymaj się.
Weź głęboki oddech.
Zadaj sobie pytanie:
„Co, jeśli nic nie jest nie tak?”
Zamiast naprawiać – posłuchaj.
Czasem wystarczy chwila cichej obecności, by to, co wydawało się przeszkodą, stało się początkiem nowego sposobu widzenia.
Pytania od serca:
- Co teraz w moim życiu osądzam jako „błąd”, „katastrofę” lub „pomysł nie na miejscu”?
- Co czuję w ciele, gdy o tym myślę?
- Czego to doświadczenie może mnie uczyć — o mnie samej, o zaufaniu, o kierunku, w którym zaprasza życie?
- Co się stanie, jeśli dziś nie będę próbował/a tego naprawić, tylko po prostu pozwolę temu być?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie w oparciu o swój DAR, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.
Jeśli znasz kogoś, komu przydałby się ten e-book, prześlij jej / jemu powyższy link.
Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.
Magda

