W codzienności łatwo jest uwierzyć, że trudności oznaczają, że coś poszło nie tak.
Że to „zły znak”, „porażka”, „niepotrzebna komplikacja”.
I szukać winnych – zarówno w sobie, jaki w innych.
Ale kiedy spojrzymy głębiej, okazuje się, że wyzwania nie tyle przeszkadzają nam żyć, co kształtują nasz charakter.
To kim jesteśmy i jak stajemy do życia.
Wydobywają naszą siłę i piękno – kiedy stajemy do nich świadomie, z otwartością.
Bardzo często to, co nazywamy „problemem”, jest momentem, który ma nas zatrzymać.
Zatrzymać w naszych automatycznych działaniach, wynikających z braku obecności.
Kiedy mentalnie tkwimy albo w lęku o przyszłość (jak to będzie?), albo w tęsknocie za przeszłością (kiedyś było lepiej).
Oba te stany karmią niepokój, bo zabierają nas z jedynego miejsca, w którym naprawdę mamy wpływ — z chwili obecnej.
Sztuka życia, w moim przekonaniu, nie polega na przewidywaniu kolejnych kroków, ani na idealnym zabezpieczeniu się przed tym, co może nadejść.
Jakby to w ogóle było możliwe.
Bardziej polega na byciu obecną w chwili, w której naprawdę jesteś.
Na zauważaniu tego, co dzieje się w Tobie: emocji, napięcia, zmęczenia, pragnienia zmiany, tęsknoty.
Na gotowości, by nazwać i przyjąć to doświadczenie bez natychmiastowego oceniania go jako „dobre” lub „złe”.
Trudności nie są końcem drogi. Są informacją.
Pokazują, gdzie wciąż próbujemy kontrolować, gdzie działamy ze starych nawyków, gdzie wciąż brakuje nam zgody na siebie.
I choć może to brzmieć niewygodnie, to właśnie w trudnych momentach najczęściej zaczyna się proces „szlifowania” – odzyskiwania klarowności, siły i wewnętrznego oparcia.
Bycie obecną w doświadczeniu – zamiast w opowieściach o przyszłości lub przeszłości – jest jedną z najbardziej realnych dróg do wewnętrznej stabilności.
I jak zapewne sama wiesz, zatrzymanie się w tu i teraz nie zawsze jest spokojnym, relaksującym momentem.
Częściej jest trudne.
Zwłaszcza, jeżeli bodźcem do zatrzymania jest jakieś życiowe wyzwanie.
Które czasem prowadzi do spotkania z lękiem, napięciem, bezradnością albo emocjami, które długo odkładałyśmy na bok.
Ale właśnie w tym spotkaniu zaczyna się ruch, który nas naprawdę szlifuje.
A gdy życie nas „trze”, to nie po to, aby nas złamać, lecz aby nas uwidocznić.
Aby wydobyć to, co w nas prawdziwe, spójne i dojrzałe.
Pytania od serca:
- W jakich sytuacjach najczęściej wybiegasz myślami w przyszłość lub wracasz do przeszłości? Czego chcesz wtedy uniknąć?
- Co obecne trudności mogą mówić o twoich potrzebach, o których dawno zapomniałaś lub które zaniedbałaś?
- W jaki sposób „pocieranie życia” pokazuje Ci dziś, gdzie potrzebujesz większej obecności, a nie kontroli?
- Jakie jedno małe działanie możesz zrobić dziś, żeby bardziej być tu i teraz -Chwila zatrzymania na oddech i pytanie do siebie: Co czuję i czego potrzebuję? Refleksja przed podjęciem działania, zamiast autopilota? Krótkie ćwiczenie oddechowe?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie w oparciu o swój DAR, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.
Jeśli znasz kogoś, komu przydałby się ten e-book, prześlij jej / jemu powyższy link.
Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.
Magda

