218. Wewnętrzny dom na nadchodzący rok. O intencji jako stanie bycia, z którego wyrasta naturalne działanie.

Zima nie jest zaplanowana przez naturę jako czas intensywnego działania.
Ani zaproszeniem do przyspieszania, planowania na zapas i „brania się w garść”.

Dzień krótszy od nocy jest jasnym wskazaniem na proporcję pomiędzy spoczynkiem, a aktywnością.

Zima jest raczej czasem zbierania sił. Czasem zwolnionego rytmu. Czasem, w którym życie schodzi głębiej – do korzeni.

W przyrodzie to moment cichej pracy pod powierzchnią.
Nasiona nie pękają jeszcze w ziemi, soki nie płyną gwałtownie, pąki nie otwierają się przedwcześnie.
Las wie, że to, co ma się wydarzyć wiosną, potrzebuje teraz spokoju, ciemności i czasu.

Ten cykl jest także częścią naszej natury.
Niezależnie od tego, jak bardzo współczesny świat próbuje nam wmówić, że możemy być „produktywne” przez cały rok, nasze ciała i psychika pamiętają inny rytm.
Zimą energia naturalnie się cofa. Zbiera. Odpoczywa. Regeneruje się.

Wraz z wydłużającym się dniem, stopniowo – niemal niezauważalnie – zaczyna wracać siła do działania.
Nie dlatego, że się do niej zmusimy.
Ale dlatego, że zostanie w nas odbudowana.

Dlatego tak ważne jest, by nie wychodzić do działania z wyczerpania, napięcia czy wewnętrznej pustki.
Działanie, które rodzi się z braku, szybko staje się przymusem.
Działanie, które wyrasta z dobrostanu, ma w sobie naturalny rytm i sens.

Zimą dobrym gestem nie jest więc forsowanie ruchu, ale ustanowienie intencji.
Azymutu – kierunku, w którym chcemy, by nasz odpoczynek, regeneracja i ciche dojrzewanie nas zasilały.

Intencja nie mówi: co dokładnie mam zrobić.
Intencja mówi: w jakim stanie chcę być.

Intencja może być jak wewnętrzny dom.
Jak dom ślimaka, którego nie opuszczasz, gdy zaczynasz się poruszać.
Możesz działać, zmieniać się, podejmować decyzje – ale robisz to, niosąc ten stan w sobie.

Intencja może być słowem, dwoma, trzema…

Moje trzy słowa na ten rok to:
spokój, klarowność i połączenie. (calm, clarity, connection)

Spokój – jako miejsce, z którego reaguję, a nie tylko odpoczywam.
Klarowność – jako zdolność widzenia tego, co naprawdę moje i naprawdę ważne.
Połączenie – z ciałem, z innymi ludźmi, z życiem takim, jakie jest.

Twoje słowa będą wyrazem tego, co Ciebie zasila.
Dla kogoś będzie to: łagodność, zaufanie, stabilność.
Dla kogoś: odwaga, prawda, przepływ.
Dla kogoś innego: czułość, granice, obecność.
Albo: wolność, ugruntowanie, radość.
Nie ma jednego właściwego zestawu. Jest tylko ten, który rezonuje z Tobą. Teraz.

Zima nie wymaga od Ciebie rozpędu.
Wymaga uważności.
I zgody na to, że wzrost zaczyna się w ciszy.

Pytania od serca:

  • Jaki rytm jest teraz naprawdę wspierający dla twojego ciała i psychiki – a jaki próbujesz sobie narzucić?
  • Jaki stan chciał(a)byś zabierać ze sobą w działanie w nadchodzącym roku – jako swój wewnętrzny dom? Jakim słowem, dwoma, trzema go opiszesz?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie oparte na swoim Darze, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.

Przekaż ten link również znajomej osobie, która sądzisz, że mogłaby z niego skorzystać.

Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.

Magda

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *