Wyobraź sobie poniedziałkowy poranek. Biuro budzi się do życia. Ktoś stuka w klawiaturę, ktoś inny głośno odbiera telefon. Na stole zostawiona kawa, w tle szum drukarki.
Ty już po kilku minutach czujesz, że Twój organizm działa na najwyższych obrotach.
Rejestrujesz napięcie w głosie kolegi, odnotowujesz drobny grymas szefowej, słyszysz rozmowę w drugim końcu pokoju, na którą nikt inny nawet nie zwraca uwagi. Często widzisz rozwiązania, których inni nie zauważają, ale płacisz za to zmęczeniem, przebodźcowaniem, poczuciem, że nie mieścisz się w standardowym rytmie.
Tak właśnie pracuje osoba wysoko wrażliwa. Widzi więcej, słyszy więcej, przeżywa intensywniej. To dar – i wyzwanie jednocześnie. Bo tam, gdzie inni przechodzą obojętnie, Ty zostajesz z nawałem bodźców, analizą, pytaniami.
Być osobą wysoko wrażliwą to doświadczać pracy inaczej niż większość. To sposób funkcjonowania, który psycholożka Elaine Aron ujęła w czterech literach – DOES:
- D – Depth of processing – głębokie przetwarzanie. Analizujesz szczegóły, widzisz więcej powiązań, często potrzebujesz czasu, by podjąć decyzję, bo sprawdzasz różne scenariusze.
- O – Overstimulation – łatwe przebodźcowanie. Hałas w biurze, napięte spotkanie czy zbyt wiele zadań naraz sprawiają, że Twoje ciało szybko reaguje stresem.
- E – Emotional reactivity & empathy – emocjonalna reaktywność i empatia. Odbierasz nastroje innych, łatwo wzruszasz się pięknem i głęboko przeżywasz trudne sytuacje. Kiedy jakaś emocja pojawi się w twoim ciele, długo się wycisza.
- S – Sensitivity to the subtle – wrażliwość na subtelności. Wyłapujesz niuanse w tonie głosu, zauważasz drobne zmiany w otoczeniu, które umykają innym.
To właśnie ta kombinacja sprawia, że w pracy wysoko wrażliwa osoba daje z siebie ogromną uważność i serce, ale płaci za to szybkim zmęczeniem, analizą po godzinach, poczuciem, że trudno znaleźć miejsce, gdzie można być w pełni sobą.
Ostatnio jeden z moich klientów zastanawiał się czy w ogóle istnieje droga pomiędzy wewnętrzną ciszą oraz praktycznym, zadaniowym stawaniem do życia i zarabianiem:
„Wracam z pracy i niby wszystko jest skończone, ale głowa wciąż pracuje. Myślę o spotkaniach, o tym, jak wypadłem, co mogłem powiedzieć inaczej, czego jeszcze nie zrobiłem. Nie potrafię zamknąć drzwi i odetchnąć. Robota wlewa się w moje życie prywatne. Czy istnieje w ogóle taka praca, w której mogę zarobić i doświadczać stabilności, nie porzucając siebie, swojej wewnętrznej ciszy?”
To pytanie nie daje spokoju wielu osobom wysoko wrażliwym. Zbyt często wierzymy, że musimy wybierać – między sobą a zarobkiem. Między ciszą a stabilnością.
I ja to świetnie rozumiem. Bo nie jest tak znowu łatwo wydreptać drogi przez życie tam, gdzie jeszcze nic nie ma na mapie. Gdzie kompasem są jedynie twoja wrażliwość, wartości i subtelne potrzeby.
Ale, ten kompas, gdy nauczymy się z niego korzystać, wskazuje w jakich warunkach czujemy przepływ, a co odbiera nam siły. Prowadzi do pracy, w której możemy nie tylko pozostać sobą, ale również zaprzęc dary naszej wrażliwości do tworzenia niesamowitych rzeczy. Bo wrażliwość jest siłą, której coraz bardziej potrzebuje nasz świat.
Pytania od serca:
- Jakie sytuacje w pracy sprawiają, że czujesz się najbardziej sobą?
- Co zauważasz w swoim ciele, kiedy przekraczasz swoje granice?
- Jak możesz stworzyć przestrzeń na ciszę, która Cię wzmocni – nawet w środku dnia?
- Czego w twojej obecnej pracy jest za dużo / za mało w stosunku do tego, czego potrzebujesz?
„Kochać to znaczy być wrażliwym. C.S. Lewis, Cztery Miłości
Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie w oparciu o swój DAR, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.
Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.
Magda

