207. O micie wolności. Wolność jest nie tam, gdzie jej szukasz.

Pieniądze dają swobodę, bezpieczeństwo, wybór – to przekaz kulturowy, który słyszymy od dzieciństwa. Wiele z nas wierzy, że im więcej zarabiamy, tym większą wolnością się cieszymy.

I zdecydowanie pieniądze podtrzymują życie i są niezbędne do funkcjonowania. Natomiast, wysoko płatna praca, zwłaszcza dla dużych firm, może stać się złotą klatką – zarabiamy dużo, ale za cenę braku zgodności z własnymi wartościami.
Za cenę pracy, która nas wypala.
Za cenę wewnętrznego spokoju.

Tymczasem, spojrzenie na wolność jako wewnętrzną jakość spójności emocjonalnej i regulacji układu nerwowego oraz zrozumienia swoich stanów, daje nieoczywiste, ale moim zdaniem bardzo trafne spojrzenie: wolność nie jako „mogę robić, co chcę” (ponieważ mnie na to stać), tylko jako umiejętność bycia sobą w zgodzie z tym, co się dzieje we mnie.

Dlatego też, prawdziwa wolność nie zaczyna się od decyzji o zmianie pracy. Zaczyna się od tego, że przestaję się bać swoich emocji. Zaczyna się tam, gdzie tworzymy przyjazną przestrzeń na własne mechanizmy obronne, to „małe ja”, które trzyma się kontroli.

Wolność. Słowo, które brzmi jak otwarte drzwi, jak wiatr we włosach, jak wybór.
A jednak prawdziwa wolność nie zawsze przychodzi wtedy, gdy zmieniamy okoliczności.
Często pojawia się wtedy, gdy najpierw uczymy się regulować to, co w nas.

Nie możemy być wolni, jeśli nasze emocje nami rządzą.
Nie możemy być wolni, jeśli od nich uciekamy.
Wolność rodzi się, kiedy bierzemy odpowiedzialność za to, co czujemy, i potrafimy zostać z tym — bez oceny, bez pośpiechu.

Układ nerwowy jest jak kompas naszego wewnętrznego świata.
Kiedy jest rozregulowany — widzimy zagrożenie nawet tam, gdzie go nie ma.
Kiedy jest uregulowany — odzyskujemy zdolność wyboru. Możemy odpowiedzieć, zamiast reagować. Podejmujemy decyzje zgodne z naszymi wartościami.
To właśnie nazywam wolnością.

Ćwiczenie: 3 minuty dla siebie

Usiądź wygodnie.
Zamknij oczy.
Poczuj swoje ciało – stopy na ziemi, ciężar, oddech.
Zapytaj siebie cicho:
„Co czuję?”
I potem:
„Czego teraz potrzebuję?”

Nie próbuj niczego naprawiać. Po prostu zauważ.
Już samo uznanie tego, co się w Tobie dzieje, jest pierwszym aktem wolności.

Bo wolność nie polega na braku ograniczeń.
Polega na spójności z tym, co prawdziwe — nawet jeśli to trudne, niewygodne, niegotowe.

Pytania od serca:

  • Co najczęściej odbiera mi poczucie przestrzeni w środku?
  • Co wtedy robię, żeby poradzić sobie z tą sytuacją?
  • Czego wtedy najbardziej potrzebuję?
  • Jak chciałabym reagować, żeby być w większej zgodzie ze sobą?

“Aby być wolnym i prowadzić pełne, autentyczne życie, musimy najzwyczajniej uwolnić się od naszych mniejszych ja.”
— Richard Rohr

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie w oparciu o swój DAR, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.

Prześlij ten link również osobie, która sądzisz, że z niego skorzysta.

Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.

Magda

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *