Często mylimy wiarę w siebie z poczuciem własnej wartości.
Wiara w siebie opiera się na działaniu — na tym, że coś potrafię, że umiem coś zrobić dobrze.
Poczucie własnej wartości nie potrzebuje dowodów.
Nie potrzebuje osiągnięć, potwierdzeń, pochwał.
Jest spokojną, głęboką pewnością, że jestem dobra, bo jestem.
Wielu z nas, dorosłych, którzy niosą w sobie historie emocjonalnego zaniedbania, nauczyło się w dzieciństwie, że aby być zauważonym, trzeba coś dać: uśmiech, pomoc, ciszę, dobre oceny.
Że potrzeby innych są ważniejsze niż nasze.
Że „nie robi się problemów”.
Z tego rodzi się głęboko ukryte, podświadome przekonanie:
„To, co czuję, czego potrzebuję – nie ma znaczenia. Więc ja nie mam znaczenia.”
W dorosłości próbujemy tę pustkę zapełnić.
Pracą, działaniem, doskonaleniem siebie.
Stajemy się ekspertkami od wysiłku.
Robimy, by zasłużyć.
Budujemy wiarę w siebie licząc, że przyniesie nam poczucie wartości.
Ale to zasługiwanie nie ma szansy powodzenia.
Bo poczucie wartości nie powstaje z zewnątrz.
Nie rodzi się z tego, co robimy – tylko z tego, że uznajemy w sobie to, co w nas żywe.
Że uznajemy wartość naszego istnienia oraz to, w jaki sposób doświadczamy życia.
Poczucie wartości zaczyna się wtedy, gdy przestajemy siebie oceniać.
Kiedy z ciekawością i łagodnością zaglądamy do miejsc, które przez lata były pomijane.
Kiedy pytamy:
„Czego naprawdę potrzebujesz?”
„Co czułaś, kiedy nikt tego nie dostrzegał?”
„Czego zabrakło, co chciałabyś dziś sobie dać?”
Nie chodzi o naprawianie siebie.
Chodzi o powrót do godności, którą miałyśmy, zanim uwierzyłyśmy, że musimy na nią zasłużyć.
Tam, gdzie kończy się udowadnianie i zasługiwanie, tam zaczyna się prawdziwa relacja ze sobą. Relacja zbudowana na empatii, ciekawości oraz czułości dla siebie.
Ponieważ wewnątrz Ciebie jest światło.
Światło, którym naprawdę jesteś.
Ta część Ciebie, która pomimo tego, co spotkało Cię w życiu, zawsze pozostała czysta, dobra i nienaruszona.
Niewzruszona przez żadne oceny ani porównania.
Ta część, która pamięta, kim jesteś.
Ona nie potrzebuje potwierdzenia, by istnieć.
Potrzebuje jedynie, byś znów odzyskała do niej dostęp.
Pytania od serca:
- Kiedy po raz pierwszy poczułaś, że musisz coś zrobić, żeby zasłużyć na uwagę lub miłość?
- W jakich sytuacjach dziś próbujesz „udowodnić” swoją wartość przez działanie?
- Które obszary Twojego życia są dla Ciebie szczególnie trudne? Jak mogłabyś okazać sobie w nich więcej empatii?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie w oparciu o swój DAR, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.
Jeśli znasz kogoś, komu przydałby się ten e-book, prześlij jej / jemu powyższy link.
Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.
Magda

