W mojej pracy z ludźmi zauważyłam, że każdy posiada coś, co nazywam punktem wzruszenia. Punkt wzruszenia jest momentem, w którym na poziomie emocjonalnym dzieje się coś ważnego, co pokazuje głęboką potrzebę osoby, która czuje wzruszenie.
I tak, dla niektórych punktem wzruszenia może być sytuacja, w której ktoś inny się otworzył i stał się nagle emocjonalnie dostępny. Albo momentem, w którym pomoc przyszła, kiedy kończyła się nadzieja na wsparcie. Momentem, w którym ktoś odniósł jakiś sukces dzięki swoim talentom i został doceniony za to kim jest. Albo momentem, w którym ktoś nie odniósł sukcesu jakiego się spodziewał, ale pomimo to został uczczony przez innych jak zwycięzca, z powodu wkładu pracy jaki włożył w walkę… Innymi słowy, ilu ludzi, tyle punktów wzruszenia – ponieważ każda z nas ma inną historię życia. Każda ma inną głęboką potrzebę.
Ostatnio widziałam Gabora Mate pięknie opowiadającego o swoim punkcie wzruszenia w podcaście dr Chatterjee. Historia Gabora wspaniale ilustruje co mam na myśli:
„Gdybym miał przeżyć swoje życie jeszcze raz, nie przeżyłbym go w ten sposób. Znasz Kubusia Puchatka? Zakończenie tej książki przez lata wywoływało łzy w moich oczach. Krzyś musi iść do szkoły i mówi swoim przyjaciołom, zabawkowym zwierzętom, że nie będzie już mógł się z nimi tak często bawić. I to, czego nie byłem świadomy, kiedy poszedłem do szkoły medycznej i kiedy byłem lekarzem, to jak bardzo musiałem uzasadnić swoje istnienie na świecie. Żałuję, że pracowałem tak ciężko. Kiedy jesteś zmuszony do zbyt ciężkiej pracy, w rzeczywistości ignorujesz to, co ważne. A ważne jest to, co mówiłeś mi wczoraj wieczorem o tym, jak każdego lata bierzesz kilka tygodni wolnego od podcastu i po prostu spędzasz czas ciesząc się swoimi dziećmi, żoną i rodziną. Ja tak nie robiłem. Zawsze czułem, że muszę dalej pracować. Książka kończy się stwierdzeniem: „I cokolwiek zrobią i gdziekolwiek pójdą w Zaczarowanym Lesie, mały chłopiec i niedźwiadek zawsze będą bawić się razem”. To zdanie przez lata wywoływało łzy w moich oczach. Ludzie poświęcają swoją zabawę, swoją radość, kierując się nieświadomymi potrzebami, aby potwierdzić swoje istnienie. Skąd to się bierze? Ponownie, bierze się to z traumy z dzieciństwa. Zabawa jest bardzo ważna. I radość jest tak ważna. W tym sensie zawsze możemy bawić się w Zaczarowanym Lesie i myślę, że to jest po prostu niezbędne”.
Pytanie od serca:
- Co jest Twoim punktem wzruszenia? Kiedy masz łzy w oczach w czasie oglądania jakiegoś filmu albo w prawdziwym życiu?
- Co to mówi o Twojej ukrytej potrzebie?
Jeśli stoisz na (zawodowym) rozdrożu i zastanawiasz się „Co dalej?”, zapraszam Cię do współpracy w indywidualnym procesie „Jesteś DARem”. Żeby sprawdzić, czy ten proces jest dla Ciebie, zapisz się na gratisową konsultację tutaj: https://magdamoskal.com/kontakt/
Czuj się serdecznie zaproszona/y.
Magda

