151. Trzy rodzaje lęku przed zmianą. Rozpoznaj, przygarnij i rób swoje.

Co Cię zazwyczaj powstrzymuje przed działaniem i zmianą?

Jak sobie z tym radzisz?

Jak myślisz, jaką funkcję w Twoim życiu pełni ten rodzaj oporu, którego doświadczasz, kiedy zaczynasz coś nowego?

Większość osób na przedprożu zmiany doświadcza lęku przed nieznanym, czyli w praktyce – przed bólem, który je potencjalnie czeka. Zauważyłam, że ten rodzaj lęku transformuje w trakcie procesu zmiany i prezentuje się następująco:

Lęk, że poniosę porażkę.

Lęk, że nie powtórzę sukcesu.

Lęk, że odniosę sukces. I co wtedy?

Lęk, że poniosę porażkę. Pojawia się przed podjęciem działania. Potrafi dochodzić do stadium paniki i skutecznie zniechęcać do podjęcia jakichkolwiek kroków w kierunku realnej zmiany. Jest ściśle połączony z głosem wewnętrznego krytyka, który niestrudzenie tłumaczy, że to co chcesz zrobić nie ma szans na sukces, Ty się do tego nie nadajesz, a ludziom się to nie spodoba.

Lęk, że nie powtórzę sukcesu. Pojawia się, jeśli pomimo pierwszej fazy lęku, zdecydowałaś się na działanie. Kiedy zaczynasz odnosić pierwsze mniejsze lub większe sukcesy, lękowa narracja o poniesieniu kompletnej porażki, przestaje mieć swoje uzasadnienie w rzeczywistości. Wtedy lęk przykleja się do tego, co Ci wyszło – „bo wiesz, tym razem Ci się udało, ale czy możesz mieć pewność, że kolejnym razem też Ci wyjdzie?”

Lęk, że odniosę sukces. I co wtedy? Jeśli działasz pomimo wszystko i konsekwentnie stawiasz się do kolejnych wyzwań, lęk znowu transformuje. Tym razem straszy, że nie uniesiesz sukcesu. Że Cię to wszystko przerośnie – oczekiwania innych, dowożenie rezultatów, nawał pracy… To jest moment, żeby zacząć szukać wsparcia i delegować część zadań, żeby nie zacząć nieświadomie sabotować swoich działań.

Jeśli Twój lęk teraz Ci mówi, że Ty nie doszłabyś nawet do fazy drugiej (lęku, że nie powtórzę sukcesu), bo Tobie sukcesy nie grożą – pozdrów go ode mnie. Ja też byłam z nim w tym miejscu i regularnie wracam przy każdej zmianie. Po wielu latach wędrówki przez życie, w której lęk często mi towarzyszył, zaczęłam go doceniać za to czym jest – próbą chronienia mnie przed bólem. Z tą świadomością łatwiej mi go przygarniać i robić swoje mimo wszystko.

Rozpoznajesz ten schemat u siebie? Przed jaką zmianą Cię powstrzymuje?

„Na duchowej ścieżce wrogiem nie jest ból, wrogiem jest lęk przed bólem.” Richard Rohr

Jeśli stoisz na (zawodowym) rozdrożu i zastanawiasz się „Co dalej?”, zapraszam Cię do współpracy w indywidualnym procesie „Jesteś DARem”.  Żeby sprawdzić, czy ten proces jest dla Ciebie, zapisz się na gratisową konsultację tutaj: https://magdamoskal.com/kontakt/

Czuj się serdecznie zaproszona/y.

Magda

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *