„Jesteśmy tym, co praktykujemy”,
napisał kiedyś Richard Strozzi-Heckler.
Bo nasze ciało cały czas czegoś się uczy przez powtarzanie.
Jeśli codziennie praktykujesz pośpiech – ciało uczy się napięcia.
Jeśli praktykujesz bycie dla wszystkich – ciało uczy się tłumić twoje emocje.
Jeśli od lat funkcjonujesz w trybie przetrwania, spokój może wydawać się obcy.
Nawet gdy bardzo go pragniesz.
I właśnie dlatego rozwój bywa destabilizujący.
Ponieważ ciało zna ból lepiej niż radość.
Zna napięcie lepiej niż bezpieczeństwo.
Zna kontrolę lepiej niż zaufanie.
Dla wielu osób po trudnych doświadczeniach przyjemność nie jest od razu ulgą.
Bywa czymś nieznanym.
A układ nerwowy dużo bardziej ufa temu, co znajome, niż temu, co dobre.
Dlatego możesz:
– marzyć o bliskości i wycofywać się, kiedy się pojawia
– pragnąć odpoczynku i nie umieć naprawdę się zatrzymać
– chcieć nowego życia, a jednocześnie bać się własnego potencjału
To nie jest autosabotaż.
To ciało, które jeszcze nie nauczyło się, że może zostać w czymś dobrym bez konieczności przygotowywania się na stratę.
Ale praktyka działa w obie strony.
Można powoli ćwiczyć:
– obecność
– odpoczynek
– mówienie prawdy
– łagodniejsze traktowanie siebie
– zostawanie przy sobie, nawet kiedy pojawia się lęk
Zmiana zaczyna się małego.
Od codziennych doświadczeń, które uczą ciało nowej rzeczywistości.
Bardzo małymi krokami.
Bo ostatecznie stajemy się tym, co powtarzamy najczęściej.
Pytania od serca:
- Co najczęściej praktykuje Twoje ciało – napięcie, pośpiech, czujność, a może obecność?
- Jakiego doświadczenia chciałabyś uczyć siebie powoli, dzień po dniu?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie oparte na swoim Darze, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.
Przekaż ten link również znajomej osobie, która sądzisz, że mogłaby z niego skorzystać.
Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.
Magda

