249. Widoczna. O ujawnianiu siebie.

Oto ja. Moment przed sesją online z klientką. Ustawiam fotel pod takim kątem, żeby było widać jak najmniej pokoju. Kamera obejmuje kawałek ściany, róg biurka, może fragment półki. Reszta zostaje poza kadrem. Nie robię tego świadomie. Ale, robię to za każdym razem.

Aż pewnego dnia łapię się na tym i myślę:

Przed kim ja właściwie chowam swój pokój?

Czego nie chcę pokazać?

Bo w rozmowach jestem tą, która głównie słucha.

I zadaje pytania.

I to jest dość bezpieczne.

Dopóki słucham, nie muszę się pokazywać.

Nie muszę ryzykować, że ktoś spojrzy na mój pokój

– dosłownie i w przenośni –

i pomyśli: „a… to tak wygląda”.

Zaczęłam się zastanawiać, skąd to się wzięło.

I zadałam sobie pytanie: Czy bycie widoczną kojarzy mi się z bezpieczeństwem?

W domu bycie widzianą bywało ryzykowne.

Zauważona czasem oznaczało rozliczona.

W szkole – przy tablicy, przy wyrywaniu do odpowiedzi –

bycie widzianą oznaczało ocenianie.

Sprawdzenie czy umiem. Czy się nie ośmieszę przed całą klasą;) 

Nauczyłam się więc, że bezpiecznie jest być niewidzialną.

Czy ja piszę tutaj tylko o sobie, czy Ty też tak masz?

Też zmagasz się z przekonaniem: “ukrywanie się mnie chroni”?

Kiedy tak naprawdę

– to widoczność –

bezpieczna, wybrana przez nas,

jest tym, co nas uzdrawia.

Bo dopóki jestem niewidzialna, nikt nie może mnie zobaczyć.

Ale nikt też nie może mnie przyjąć.

Ze mną samą włącznie.

I tu potrzebna jest odwaga –

decyzja, że pokażę się mimo strachu.

Stopniowo.

W sposób, który mnie nie przytłoczy.

Jeżeli chcesz wypróbować bycie bardziej widzianą,

proponuję Ci dwa mini kroki do wypróbowania,

w zgodzie z twoim układem nerwowym.

Jeśli przy którymś czujesz lekką niepewność, wypróbuj go.

Jeżeli czujesz, że cierpnie Ci skóra, a ciało się kurczy – odpuść.

Bez względu na który się zdecydujesz,

zarejestruj co dzieje się w twoim ciele:

Jakie pojawiają się odczucia? W których miejscach ciała?

Jakie towarzyszą im uczucia oraz myśli?

Czego uczysz się o sobie?

  • Podziel się z jedną zaufaną osobą czymś małym. Może tym, że boisz się wystąpień. Albo że dzisiaj masz gorszy dzień. Wybierz kogoś, kto nie bagatelizuje. I zobacz, jak to jest – powiedzieć i nie pożałować.
  • Powiedz komuś, w czym jesteś dobra. Bez „ale”, bez uśmiechu, bez tłumaczenia. Po prostu: „W tym jestem naprawdę dobra”. To jeden z najodważniejszych kroków – przyznać się do swojego Daru na głos.

Bo kiedy pokazujesz swój Dar, nie robisz tego po to, żeby być podziwiana.

Robisz to po to, żeby ktoś mógł z niego skorzystać.

Żeby ktoś zobaczył w Tobie coś, czego szukał.

Poza tym, bycie widoczną to nie ekshibicjonizm.

To dawanie innym pozwolenia, żeby też mogli się pokazać bardziej autentycznie.

Pytania od serca:

  • Gdzie w twoim życiu bycie widzianą było bezpieczne, a gdzie nie?
  • Kiedy ostatnio powiedziałaś o sobie coś ważnego i poczułaś ulgę, a nie strach?
  • Gdyby nikt nie oceniał – czym o sobie mogłabyś się podzielić z innymi?
  • Czy bardziej boisz się, że ktoś zobaczy za dużo, czy że ktoś nie zobaczy Cię wcale?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie oparte na swoim Darze, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.

Przekaż ten link również znajomej osobie, która sądzisz, że mogłaby z niego skorzystać.

Dbaj o siebie, bo jesteś Darem. ❤️

Magda

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *