Ktoś prosi Cię o przysługę.
„Jasne, nie ma problemu” – odpowiadasz niemal automatycznie.
Dopiero później, kiedy wracasz do domu, czujesz zmęczenie. Może pojawia się złość, rozdrażnienie albo żal.
Przecież miałaś inne plany. Potrzebowałaś odpoczynku. Wcale nie chciałaś się zgodzić.
Dlaczego więc powiedziałaś „tak”?
Być może dlatego, że przez lata nauczyłaś się rozpoznawać potrzeby innych szybciej niż własne.
Wiesz, kiedy ktoś potrzebuje pomocy. Widzisz rozczarowanie na czyjejś twarzy. Potrafisz przewidzieć, jak druga osoba zareaguje na odmowę.
Ale czy równie łatwo zauważasz to, co dzieje się w Tobie?
Czasami nasze reakcje są tak automatyczne, że podejmujemy decyzję, zanim zdążymy sprawdzić, czego naprawdę chcemy.
A przecież ciało często wysyła nam sygnały.
Może napinają się ramiona. Może czujesz ucisk w brzuchu. Może Twój oddech staje się płytszy.
Albo przeciwnie – pojawia się lekkość, ożywienie, ciekawość.
Nie zawsze od razu wiemy, co te odczucia oznaczają.
Napięcie nie musi być sygnałem, że czegoś nie chcemy. Może towarzyszyć również temu, co jest dla nas ważne, ale nowe i nieznane.
Dlatego nie chodzi o to, żeby ciało podejmowało decyzje za nas.
Chodzi o to, żeby jego sygnały stały się częścią rozmowy, którą prowadzimy ze sobą.
Bo czasami w środku odzywa się kilka różnych głosów.
Jedna część Ciebie chce pomóc.
Inna jest zmęczona i potrzebuje odpoczynku.
Jeszcze inna boi się, że jeśli odmówisz, ktoś poczuje się odrzucony.
Wszystkie mogą mieć coś ważnego do powiedzenia.
A Ty nie musisz natychmiast rozstrzygać, która ma rację.
Możesz dać sobie chwilę.
„Muszę to przemyśleć”.
„Sprawdzę i dam Ci znać”.
„Potrzebuję trochę czasu, zanim odpowiem”.
W tej krótkiej pauzie możesz zauważyć swój oddech, poczuć stopy na ziemi, sprawdzić, jakie emocje się pojawiają.
Możesz zapytać siebie:
Co teraz czuję?
Czego potrzebuję?
Co jest dla mnie ważne w tej sytuacji?
Być może nadal zdecydujesz się pomóc, mimo że jesteś zmęczona. Bo ta relacja jest dla Ciebie ważna i świadomie wybierasz, żeby tym razem poświęcić swój czas.
A może zauważysz, że naprawdę potrzebujesz odmówić.
Nie chodzi o to, żeby zawsze stawiać siebie na pierwszym miejscu.
Chodzi o to, żeby nie stawiać siebie zawsze na ostatnim.
Żeby Twoje potrzeby, emocje i pragnienia również miały miejsce przy podejmowaniu decyzji.
Nie musisz od razu wiedzieć, czego chcesz. Nie musisz też za każdym razem podejmować idealnej decyzji.
Możesz zacząć od:
chwili zatrzymania,
zauważenia tego, co dzieje się w Tobie,
dania sobie prawa do odpowiedzi, która nie pojawia się natychmiast.
Bo może właśnie w tej krótkiej chwili, pomiędzy czyjąś prośbą a Twoją odpowiedzią, zaczynasz robić więcej miejsca dla siebie w swoim życiu.
Pytania od serca:
- Czy zdarza Ci się mówić „tak”, a dopiero później odkrywać, że chciałaś odpowiedzieć inaczej?
- Co zauważasz w swoim ciele, kiedy ktoś prosi Cię o coś, na co nie masz ochoty?
- Co pomogłoby Ci dawać sobie chwilę na usłyszenie siebie, zanim podejmiesz decyzję?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie oparte na swoim Darze, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.
Przekaż ten link również znajomej osobie, która sądzisz, że mogłaby z niego skorzystać.
Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.
Magda

