144. Prawdziwa troska o Siebie. Potrzeby i zachcianki.

„Wyrzuty sumienia”. To najczęstsza odpowiedź jaką dostaję na pytanie: Co czujesz, kiedy zdajesz sobie sprawę, że potrzebujesz teraz zadbać o siebie? O dziwo, nie dotyczy to tylko kobiet, wbrew powszechnemu przekonaniu.

I nawet nie chodzi o to, że nie wyobrażamy sobie, że mogłybyśmy coś sobie dać, ale o brak czasu w dobie. Ponieważ zazwyczaj najpierw zaspokajamy potrzeby innych – partnerów, dzieci, szefów…

W wielu przypadkach wynika to z przymusu dawania. Oczywiście, dbanie o siebie nawzajem jest również odruchem serca i genetycznie wpojonym sposobem funkcjonowania, który pozwala przetrwać „stadu”, do którego należymy. Ale oprócz tego, dbanie o innych, zwłaszcza jeśli robimy to kosztem siebie, jest strategią przetrwania, którą wynosimy z chaotycznego dzieciństwa.

Jeżeli opiekunowie są dla dziecka fizycznie lub emocjonalnie nieobecni, nawet z obiektywnie uzasadnionych przyczyn, dziecko uczy się, że ciężar podtrzymania relacji spada na nie. Ponieważ relacje z opiekunami są dla niego źródłem przetrwania, a ich niestabilność wzbudza ogromny lęk, dziecko zrobi wszystko, żeby je podtrzymać. Uczy się jak być potrzebnym do zaspokojenia potrzeb innych, skoro samo nie czuje się kochane na tyle, żeby jego potrzeby zostały właściwie zaspokojone. Zwłaszcza potrzeby emocjonalne, których opiekunowie często nie są świadomi, nawet w odniesieniu do samych siebie.

Jeżeli w dzieciństwie nie doświadczyłyśmy zdrowej troski o siebie, często nie potrafimy rozpoznać momentu, w którym przekraczamy granice dobrego dawania i zaczynamy rozdawać siebie w niezdrowy sposób. I kiedy staje się oczywiste, że nie możemy dłużej odkładać własnego dobrostanu, zaczynamy odczuwać poczucie winy, ponieważ przywykłyśmy myśleć o trosce o siebie w sposób komercyjny, jak o zaspokajaniu zachcianki „której jesteśmy warte”. Albo nie.

Tymczasem, prawdziwa troska o siebie to nie drogie wakacje zagraniczne, markowe ubrania czy nieumiarkowane dogadzanie swojemu podniebieniu. Prawdziwa troska dotyczy potrzeb, bardziej niż zachcianek. Potrzeby snu, odpoczynku, ruchu i zdrowej diety. Potrzeby wartościowych, bliskich relacji. Potrzeby bezpieczeństwa i równocześnie różnorodności. Potrzeby rozwoju i życia w zgodzie z tym, kim naprawdę jesteśmy. Potrzeby poczucia sensu w życiu.

Wyrzuty sumienia mają większą szansę pojawić się w nas, kiedy żyjąc w oderwaniu od siebie i swoich prawdziwych potrzeb, próbujemy rekompensować sobie swoje poświęcenie realizacją zachcianek – sięgając po kolejny smakołyk, albo fundując sobie coś drogiego z myślą „należy mi się”.

I nie ma nic złego w umiarkowanej realizacji zachcianek. Ale, możesz dużo więcej zyskać, jeżeli zamiast tego, wsłuchasz się głęboko w siebie i pierwsze pytanie skierujesz do swojego ciała: Czego potrzebujesz? Istnieje wtedy ogromna szansa, że po raz pierwszy ktoś Cię autentycznie usłyszy. I tą osobą będziesz Ty sama.

Jeśli stoisz na (zawodowym) rozdrożu i zastanawiasz się „Co dalej?”, zapraszam Cię do współpracy w indywidualnym procesie „Jesteś DARem”.  Żeby sprawdzić, czy ten proces jest dla Ciebie, zapisz się na gratisową konsultację tutaj: https://magdamoskal.com/kontakt/

Czuj się serdecznie zaproszona/y.

Magda

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *