Strach i lęk to nie to samo.
Strach pojawia się wtedy, gdy zagrożenie jest konkretne.
Ciało reaguje szybko. Mobilizuje się. Chroni życie.
Po czym odpuszcza i wraca do równowagi.
Lęk jest chroniczny.
Jest strachem, który nigdy nie zaznał ukojenia,
więc ciało nie mogło wrócić do równowagi.
Dlatego pozostaje napięte.
Jakby cały czas na coś czekało.
Wiele osób żyje w takim stanie latami.
W ciągłej gotowości.
Czujności.
Przewidywaniu, co może pójść źle.
W lęku, który nie dotyczy teraźniejszości,
– choć tak mogłoby się wydawać –
tylko jest trudnym wspomnieniem przeszłości,
zapisanym w ciele.
Czasami jest głosem części nas, która bardzo długo próbowała zostać zauważona.
Dziecko, które nie dostało wystarczająco dużo uwagi, bezpieczeństwa albo ukojenia, często nie przestaje wołać.
Po prostu zaczyna robić to wewnątrz nas.
Przez:
– napięcie w ciele
– trudność z odpoczynkiem
– potrzebę kontroli
– nadmierne analizowanie
– lęk przed odrzuceniem oraz przed “nowym”
– poczucie, że „zaraz coś się wydarzy”…
Dlatego walka z lękiem nie działa.
Bo bardzo trudno uspokoić coś, czego najpierw nie chcemy usłyszeć.
I dlatego też pytanie:
„Jak pozbyć się lęku?” nie prowadzi do pozbycia się lęku.
Bo jeżeli kiedyś doświadczyłaś,
że nie ma przestrzeni na twoje trudne emocje,
i zostałaś z nimi sama, bojąc się,
to nie pomożesz sobie
odmawiając sobie tej przestrzeni teraz, bojąc się.
Lęk, jak dziecko, potrzebuje uwagi.
Potrzebuje przestrzeni,
w której go poczujesz w ciele,
nazwiesz,
pooddychasz nim.
Pobędziesz z nim do momentu, aż przestaniesz się go bać.
I tutaj bardzo porusza mnie wdzięczność.
Ale, nie jako zmuszanie się do pozytywnego myślenia.
Ani udawanie, że wszystko jest dobrze.
Prawdziwa wdzięczność jest zauważaniem, że obok lęku istnieją inne jakości.
Ciepły kubek herbaty.
Czyjaś obecność.
Oddech.
Wieczorne światło.
Moment ulgi.
Spokojniejszy dzień niż wczoraj.
Wdzięczność pomaga ciału przypomnieć sobie, że życie nie składa się wyłącznie z zagrożenia.
A układ nerwowy uczy się właśnie przez takie momenty.
Bez pośpiechu.
Bez przemocy wobec siebie.
Bo życie na planecie Ziemia nigdy od strachu wolne nie będzie.
Ale my możemy być wolne od chronicznego lęku, który blokuje radość życia.
A jedyną drogą do wyjścia z lęku, jest przejście przez swój lęk.
Pytania od serca:
- Jak odczuwasz napięcie w codzienności? Od jak dawna ono Ci towarzyszy? O czym informuje? Czego potrzebuje?
- Jakie jedno małe doświadczenie bezpieczeństwa możesz dziś zauważyć?

Jeśli stoisz na życiowym rozdrożu, zastanawiasz się co dalej i chcesz zbudować życie oparte na swoim Darze, zapraszam Cię do pobrania D.A.R.mowego e-booka „5 kroków do rozpoznania Twojego D.A.R.u”. Znajdziesz go na stronie: https://magdamoskal.com/5-krokow/.
Przekaż ten link również znajomej osobie, która sądzisz, że mogłaby z niego skorzystać.
Dbaj o siebie, bo jesteś Darem.
Magda

